Przeglądana kategoria

prawo konkurencji

prawo konkurencji

Spotify zarzuca Apple antykonkurencyjną działalność

9 sierpnia 2019
spotify

Spotify złożyło przed Komisją Europejską wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie prowadzenia przez Apple nieuczciwej konkurencji.

Zarzuty Spotify wobec Apple

Na stronie internetowej timetoplayfair.com szwedzka firma dokładnie wylicza swoje zarzuty wobec Apple. Przede wszystkim chodzi o 30%  procentową prowizję, jaką Apple pobiera od zakupów dokonywanych za pośrednictwem ich systemu płatności wewnątrz aplikacji Spotify. Zasady nakładania opłat są przy tym niejednolite. Przykładowo nie są nimi objęte takie aplikacje jak Uber czy też Deliveroo. Zdaniem spółki Apple wykorzystuje swoje aplikacje i urządzenia do promowania własnych produktów oraz utrudnia dostęp do konkurencyjnych aplikacji.

Spotify podkreśla, że nie ma innego wyboru, jak akceptować pobieraną przez Apple prowizję. Jeżeli prowizja zostanie utrzymana, spółka będzie zmuszone podnieść ceny za subskrypcję premium. Szwedzka spółka nie może przy tym obchodzić systemu płatności Apple. W innym przypadku Apple utrudniłoby komunikację aplikacji z jej użytkownikami.

Szwedzka spółka wskazuje również, że Apple utrudnia funkcjonowania samej aplikacji Spotify. Apple ma nie dopuszczać poprawek błędów w aplikacji oraz utrudniać wprowadzanie do niej jakichkolwiek zmian. Znacznie obniża to funkcjonalność oprogramownia.

Wykorzystywanie pozycji dominującej przez Apple

Apple, będąc właścicielem zarówno oprogramowania IOS, jak i Apple Music, ma stwarzać sobie nieusprawiedliwioną przewagę względem innych podmiotów. Apple promuje przede wszystkim swoją aplikacje. Utrudnia tym samym dostęp konkurencyjnych rozwiązań. Przykładowo Apple blokuje możliwość odtwarzania muzyki ze Spotify przy pomocy Siri (inteligentnego asystenta osobistego), będącego częścią oprogramowania IOS. System jest kompatybilny jedynie z Apple Music. Do Spotify nie można połączyć się także przy użyciu HomePod’a oraz Apple Watch.

Wniosek do Komisji Europejskiej

Złożenie sprawy przed Komisję Europejską jest wynikiem nieudanych negocjacji między stronami. Głównym postulatem Spotify pozostaje równość konkurencji – niezależnie od tego, kto jest właścicielem platformy sprzedaży. Podkreślono, że Apple nie powinno mieć prawa do kontroli komunikacji między właścicielem niezależnej aplikacji a jej użytkownikami.

Rozstrzygnięcie w tej sprawie będzie niezwykle ciekawe. Zainteresowane nim będą w szczególności firmy, które zamieszczają swoje aplikacje w AppStore na podobnych warunkach do Spotify.

prawo konkurencji

Ne bis in idem w prawie konkurencji

25 lipca 2019
ne bis in idem

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej („TSUE”) wyrokiem z dnia 03.04.2019 r. w sprawie C-617/17 wypowiedział się na temat zasady ne bis in idem (nie dwa razy w tej samej sprawie) w prawie ochrony konkurencji.

Dwie grzywny Prezesa UOKiK

Decyzją z dnia 25.10.2007 r. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  („Prezes UOKiK”) stwierdził, że jeden z polskich ubezpieczycieli nadużywał pozycji dominującej na polskim rynku ubezpieczeń pracowniczych na życie i tym samym naruszył art. 8 ustawy z dnia 15.12.2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów. Prezes UOKiK uznał także, że praktyka ubezpieczyciela mogła negatywnie wpływać na możliwość wejścia na polski rynek zagranicznych ubezpieczycieli. Wobec tego mogła ona wywierać negatywny wpływ na handel między państwami członkowskimi. Tym samym stwierdzono również naruszenie art. 82 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską (obecnie art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).

Za powyższe naruszenia Prezes UOKiK nałożył grzywnę obejmująca (i) grzywnę za naruszenie przepisów krajowego prawa konkurencji, oraz (ii) grzywnę z tytułu naruszenia prawa europejskiego (art. 82 WE).

Sąd Okręgowy w Warszawie-Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 02.03.2014 r. oddalił wniesione odwołanie od w/w decyzji, co zostało utrzymane w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17.09.2015 r.

Od powyższego ukarany podmiot wniósł skargę kasacyjną, powołując się na naruszenie zasady ne bis in idem, którą gwarantuje art. 50 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej ogłoszonej w dniu 07.12.2000 r. w Nicei oraz art. 4 protokołu nr 7 do europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności podpisanej w Rzymie w dniu 04.11.1950 r. Zdaniem skarżącego, został on dwukrotnie ukarany za te samo naruszenie – po pierwsze bezpośrednio na podstawie art. 82 WE w związku z art. 5 rozporządzenia Rady (WE) nr 1/2003 z dnia 16.12.2002 r. w sprawie wprowadzenia w życie przepisów o konkurencji ustanowionych w art. 81 i 82 traktatu („Rozporządzenie 1/2003”), a po raz drugi na podstawie przepisów prawa krajowego.

Pytanie prejudycjalne

Na tle przedstawionego stanu faktycznego Sąd  Najwyższy zwrócił się do TSUE z pytaniami prejudycjalnymi  zmierzającymi do ustalenia, czy zasada ne bis in idem powinna być interpretowana w ten sposób, że krajowy organ ochrony konkurencji nie może nałożyć na przedsiębiorstwo, w ramach tej samej decyzji, dwie grzywny – jedną za naruszenie krajowego prawa konkurencji, a drugą za naruszenie art. 82 WE?

Zasada ne bis in idem w prawie konkurencji

W wyroku TSUE podkreślił, że unijne i krajowe prawo konkurencji jest stosowane równolegle, wobec czego przepisy konkurencji na szczeblu krajowym i europejskim dotyczą różnych aspektów i praktyk ograniczających konkurencję. Zatem nie pokrywają się zakresy ich zastosowania. W tym aspekcie Trybunał powołał wyrok z dnia 14.02.2012 r., Toshiba Corporation i in., C-17/10, EU:C:2012:72, pkt 81 i przytoczone tam orzecznictwo.

Jak wskazało TSUE, powyższe oznacza, że w sytuacji gdy: (i) Komisja nie wszczęła postępowania w sprawie, a (ii) krajowy organ ochrony konkurencji stosuje przepisy prawa krajowego w ramach postępowania, które jednocześnie może mieć wpływ na handel między państwami członkowskimi, to organ ten ma obowiązek równoległego stosowania również art. 82 WE. Taki obowiązek nakłada na organ bezpośrednio art. 3 ust. 1 zdanie drugie Rozporządzenia nr 1/2003, stanowiący iż „W przypadkach, gdy organy ochrony konkurencji Państw Członkowskich lub krajowe sądy stosują krajowe prawo konkurencji do praktyk zakazanych art. 82 Traktatu, stosują również art. 82 Traktatu”.

Uprawnienie do nałożenia przez krajowy organ konkurencji grzywny, okresowych kar pieniężnych lub innych kar przewidzianych w krajowych przepisach prawa, zostało wskazane w art. 5 Rozporządzenia nr 1/2003.

Trybunał podkreślił, że zasada ne bis in idem na gruncie prawa konkurencji zabrania ponownego karania lub ścigania przedsiębiorstwa z tytułu antykonkurencyjnego zachowania, za które zostało ono ukarane we wcześniejszym, niepodlegającym już zaskarżeniu rozstrzygnięciu lub też w odniesieniu do którego w rozstrzygnięciu tym uznano, że nie ponosi ono za nie odpowiedzialności.

Tym samym uznano, że zasada ne bis in idem nie znajduje zastosowania w sytuacji, w której krajowy organ ochrony konkurencji stosuje równolegle prawo krajowe i unijne, i na tej podstawie wymierza jedną grzywnę za naruszenie przepisów krajowych, a drugą za naruszenie przepisów unijnych. Trybunał podkreślił jednak, że nakładane grzywny, rozpatrywane łącznie, muszą być proporcjonalne do charakteru naruszenia. Pozostawiono tym samym Sądowi Najwyższemu, prowadzącemu postępowanie, rozstrzygnięcie, czy nałożona przez Prezesa UOKiK kara była proporcjonalna w stosunku do naruszenia.

prawo konkurencji

Nowe uprawnienia Prezesa UOKiK?

7 listopada 2018
UOKiK

W ostatnich dniach na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji opublikowany został projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw. Kierunek zmian zakłada znaczące rozszerzenie kompetencji Prezesa UOKiK oraz wzmocnienie jego pozycji instytucjonalnej.

Planuje się m.in. zmianę zakładającą umożliwienie prezesowi UOKiK wymianę informacji z KNF dotyczących prowadzonych postępowań oraz przyznanie organowi antymonopolowemu dostępu do tajemnic prawnie chronionych, takich jak tajemnica skarbowa i tajemnica bankowa. Zmiany wymuszą dostosowanie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowych, ordynacji podatkowej i prawa bankowego.

W uzasadnieniu projektu  oraz opublikowanych informacjach o przyczynach i potrzebach wprowadzenia przedmiotowych rozwiązań wskazano, że projektowana zmiana wynika z konieczności poprawy skuteczności wykrywania naruszeń ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Tym samym, prezes UOKiK ma uzyskać narzędzia prawne do efektywnego pozyskiwania informacji mogących stanowić dowody w prowadzonych postępowaniach antymonopolowych. W konsekwencji pozwoli to Prezesowi na szybsze eliminowanie z obrotu niedozwolonych praktyk rynkowych.  Projektowane rozwiązania mają również ułatwić nakładanie kar pieniężnych w ramach sankcji administracyjnych.

Projekt jest obecnie w fazie konsultacji publicznych i został przesłany przez prezesa UOKiK do organizacji społecznych w celu zgłoszenia ewentualnych uwag. Prezes Urzędu wyznaczył podmiotom skrócony, 7-dniowy termin na zajęcie stanowiska. Wynika to z konieczności szybkiego dostosowania prawa krajowego do przepisów unijnych w sprawie blokowania geograficznego (w ramach tzw. e-comerce package), którą objął zakres zmian w projekcie ustawy zmieniającej.

 

Z projektem nowelizacji możecie zapoznać się w tym miejscu:
https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//2/12317508/12544407/12544408/dokument364611.pdf

nieuczciwa konkurencja prawo konkurencji

Luksusowe marki pod większą kontrolą ich właścicieli

18 grudnia 2017
luksusowych

Istota systemu dystrybucji selektywnej

System dystrybucji selektywnej na gruncie prawa konkurencji należy postrzegać jako swoistego rodzaju strukturę porozumień wertykalnych, łączących dostawcę pewnej klasy towarów lub usług, najczęściej o luksusowym charakterze, z grupą dystrybutorów, wybieranych przez dostawcę na podstawie określonych przez niego kryteriów. Dystrybutorzy zobowiązują się do prowadzenia sprzedaży dostarczanych im produktów w sposób zapewniający zachowanie prestiżowego charakteru artykułów dostawcy. Gdy dystrybutor nie wykonuje swoich zobowiązań lub wykonuje je nienależycie, co negatywnie wpływa na recepcję luksusowych towarów wśród kręgu ich odbiorców, dostawca ma prawo zakazać naruszającym postanowienia umowne detalistom dalszej redystrybucji swoich towarów. Ostatnimi czasy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej badał, czy przedmiotowy zakaz może rozciągać się także na kwestie związane z prowadzeniem dalszej sprzedaży towarów luksusowych za pomocą usług platform transakcyjnych online, takich jak Amazon, e-Bay, czy polskie Allegro.

Tło sprawy

Powyższa wątpliwość powstała na tle sporu prowadzonego pomiędzy niemieckimi podmiotami – Coty Germany i Parfümerie Akzente. Druga z wymienionych spółek jako autoryzowany dystrybutor luksusowych perfum marki Coty Prestige (należącej do Coty Germany) prowadziła ich dalszą odsprzedaż zarówno w punktach stacjonarnych, jak również za pośrednictwem własnego sklepu internetowego oraz witryny „amazon.de”.

Tak ukształtowany model redystrybucji perfum był zdaniem Coty Germany niezgodny z treścią umowy, która uległa istotnym zmianom po wejściu w życie rozporządzenia nr 330/2010 (rozporządzenie unijne regulujące kategorie porozumień wertykalnych i praktyk uzgodnionych uznanych za ograniczające konkurencję). Zgodnie z jej nowym brzmieniem, dystrybutorzy mieli być nadal uprawnieni do prowadzenia e-handlu luksusowymi perfumami, lecz wyłącznie w ramach strony internetowej autoryzowanego detalisty oraz pod warunkiem, że ten kanał dystrybucji pozwoli zachować luksusowy charakter dystrybuowanych produktów. Dalsze klauzule umowne zakazywały dystrybutorom używania w prowadzonej przez nich działalności innego oznaczenia handlowego aniżeli Coty Prestige, jak również „zauważalnego” korzystania z usług podmiotów trzecich, nieautoryzowanych przez Coty Germany.

Parfümerie Akzente, nie godząc się na powyższe zmiany, kontynuowała sprzedaż internetową perfum za pośrednictwem platformy „amazon.de”. W związku z tym, Coty Germany wystąpiło z powództwem o zakazanie pozwanej spółce dystrybucji produktów spornej marki w sposób naruszający postanowienia umowne.

Dystrybucja luksusowych towarów online

Powyższy spór wywołał wiele dyskusji i wątpliwości w środowisku właścicieli ekskluzywnych marek. Trzeba bowiem podkreślić, iż podobnym zagadnieniem TSUE zajmowało się już wcześniej, gdzie na kanwie sprawy Pierre Fabre Dermo-Cosmétique (sygn. sprawy C-439/09), producenta artykułów kosmetycznych i pielęgnacyjnych, podkreślił, iż ogólna klauzula zakazująca dystrybutorom prowadzenia dalszej sprzedaży internetowej towarów dostawcy stanowi praktykę sprzeczną z prawem konkurencji i jako taka winna być zakazana.

Na pierwszy rzut oka zdaje się, że na gruncie niniejszej sprawy należałoby zaakceptować powyższy pogląd TSUE jako rozstrzygający istotę zagadnienia. Jednakże należy spostrzec, iż stan faktyczny obu spraw nie jest taki sami. Po pierwsze artykuły kosmetyczne i pielęgnacyjne, produkowane przez Pierre Fabre Dermo-Cosmétique, były dystrybuowane jako produkty średniej jakości, niebędące artykułami luksusowymi. Po drugie, sam zakaz prowadzenia dalszej sprzedaży internetowej za pośrednictwem Internetu był dalej idący, aniżeli tożsamy zakaz na gruncie sprawy Coty Germany, bowiem wyłączał całkowitą możliwość prowadzenia przez dystrybutorów e-handlu produktami kosmetycznymi i pielęgnacyjnymi.

Wytyczne Komisji

Pewną wskazówkę w rozpoznaniu sprawy Coty Germany p-ko Parfümerie Akzente stanowiły wytyczne Komisji UE w sprawie porozumień wertykalnych, w tym umów dystrybucji selektywnej. Jak bowiem wskazuje się w ich treści, pomimo generalnego uprawnienia do  prowadzenia dalszej sprzedaży produktów online w ramach systemu dystrybucji, dostawca może wymagać od detalistów spełniania pewnych standardów jakości, które mają na celu wyłącznie ochronę luksusowego i prestiżowego wizerunku produktów. Dopóki więc kryteria ograniczające sprzedaż internetową będą sprowadzały się wyłącznie do zabezpieczenia sposobu postrzegania dystrybuowanych towarów wśród ich odbiorców, praktyka zakazująca dystrybutorom dalszej ich sprzedaży będzie w takich przypadkach uznana za zgodną z unijnym prawem konkurencji.

Takie też było rozumowanie TSUE, który wskazał jednocześnie, iż odpowiednie w tym zakresie postanowienia umowne powinny być nie tylko obiektywne, tak również jednolite oraz stosowane bez dyskryminacji wobec wszystkich autoryzowanych przez dostawcę dystrybutorów.

Uwagi dla praktyki

Tego rodzaju relacje umowne, choć niewątpliwie stanowią porozumienia wpływające na konkurencję, zostały zaaprobowane zarówno przez ustawodawstwo unijne, jak również przez TSUE, który niejednokrotnie podkreślał, iż „artykuły luksusowe, ze względu na swoje cechy szczególne i charakter, mogą wymagać wprowadzenia systemu dystrybucji selektywnej w celu zachowania ich jakości i zapewnienia odpowiedniego używania”. Orzeczenie w sprawie Coty Germany potwierdziło dotychczasowe stanowisko judykatury, iż w ramach tak organizowanego przez dostawcę systemu dystrybucji towarów luksusowych producenci ekskluzywnych marek, z uwagi na zdobytą na rynku rozpoznawalność swoich towarów, są bardziej uprzywilejowani, aniżeli dostawcy średniej jakości produktów.

Jednakże, by móc takie przywileje egzekwować, dostawcy marek luksusowych muszą pamiętać, iż wprowadzane do umów dystrybucji postanowienia powinny być:

  • jednakowe dla wszystkich dystrybutorów, a więc nie mogą dyskryminować jednej grupy detalistów kosztem innej;
  • obiektywnie uzasadnione, co oznacza, iż ich celem jest zachowanie jakości i zapewnienie odpowiedniego używania towarów luksusowych;
  • proporcjonalne i nie wykraczające poza to, co jest konieczne do ochrony luksusowego wizerunku owych towarów – przykładem nieadekwatnej w tym zakresie klauzuli umownej może być wprowadzenie całkowitego zakazu dalszej sprzedaży towarów (także luksusowych) za pośrednictwem Internetu.