Przeglądana kategoria

nieuczciwe praktyki rynkowe

nieuczciwe praktyki rynkowe ochrona konsumentów własność przemysłowa znaki towarowe

Równoległe paski na butach tylko dla Adidasa

19 czerwca 2018
znaki renomowane

Renomowanym znakom towarowym, jako oznaczeniom powszechnie znanym i cieszącym się dobrą opinią wśród konsumentów na całym świecie, zapewnia się wyższy poziom ochrony prawnej. Przekonała się o tym spółka Shoe Branding Europe BVBA, której odmówiono rejestracji unijnych znaków towarowych w odniesieniu do obuwia oraz obuwia ochronnego, wykorzystującego motyw dwóch równoległych pasków.

Stan faktyczny

Wspomniana spółka, Shoe Branding Europe BVBA, w dniach 01.07.2009 r. oraz 08.12.2011 r. złożyła przed EUIPO (wcześniej: OHIM) wnioski o rejestrację dwóch unijnych znaków towarowych odpowiednio dla „obuwia” i „obuwia ochronnego”.

shoe branding europe

Zgłoszenia te zostały następnie opublikowane w Biuletynie Wspólnotowych Znaków Towarowych, prowadzonym przez EUIPO, w dniu 14.06.2010 r. oraz 26.03.2012 r. Dzięki temu osoby trzecie mogły zapoznać się ze zgłoszeniami.

Informacje o planowanej rejestracji obu ww. oznaczeń powzięła między innymi niemiecka spółka adidas AG – światowy i powszechnie znany potentat rynku obuwniczego. Adidas, w roli interwenienta ubocznego, zgłosił stosowne w tym zakresie sprzeciwy – odpowiednio w dniach: 13.09.2010 r. oraz 29.05.2012 r.

Oba ww. sprzeciwy, wobec oznaczeń Shoe Branding Europe, zostały oparte między innymi na wcześniej zarejestrowanym unijnym znaku towarowym, składającym się z trzech równoległych pasków o tej samej szerokości umieszczonych na zewnętrznej powierzchni buta.

Zdaniem EUIPO istniało ryzyko, że właściwy krąg odbiorców (nabywców obuwia) dostrzeże związek między kolidującymi ze sobą znakami, wobec czego używanie zgłoszonych przez Shoe Branding Europe oznaczeń powodowałoby czerpanie nienależnej korzyści z renomy wcześniejszego unijnego znaku, zarejestrowanego na rzecz adidas.

Decyzje te zostały przez Shoe Branding Europe zaskarżone, jako sprzeczne z przepisami rozporządzeń unijnych, co powinno przesądzać o ich nieważności.

Wyrok Sądu Unii Europejskiej

Wyrokiem z dnia 01.03.2018 r. Sąd Unii Europejskiej, rozpoznający ww. skargi Shoe Branding Europe, utrzymał obie decyzje EUIPO w mocy (sprawy połączone: T-629/16 i T-85/16). Zdaniem Sądu, argumentacja Urzędu ds. Własności Intelektualnej w całości zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd zaznaczył, że w trakcie postępowania przed EUIPO adidas dostarczył wystarczających dowodów do przyjęcia renomy znaku wcześniejszego. Niemiecka spółka przedstawiła między innymi wyniki z sondaży opinii publicznej, przeprowadzonych w trzynastu krajach Unii Europejskiej, które wskazywały na dużą znajomość znaku towarowego w postaci trzech równoległych pasków umieszczanych na butach wśród konsumentów. Sąd za istotne dla rozstrzygnięcia sprawy przyjął także dowody z orzeczeń krajowych, w których sądy powszechne stwierdzały istnienie renomy wcześniejszego znaku towarowego, jak również dane dotyczące wysokości obrotów oraz nakładów na marketing i promocję oznaczenia adidas. Na tej podstawie Sąd uznał, że wcześniejszy znak towarowy cieszy się renomą wśród docelowej grupy odbiorców na znacznym obszarze UE.

Wobec powyższego w uzasadnieniu wyroku wskazano, że EUIPO w sposób prawidłowy przyjęło, iż w niniejszej sprawie (i) istniało rzeczywiste prawdopodobieństwo, że używanie zgłoszonych znaków towarowych powodowałoby czerpanie nienależnej korzyści z renomy znaku towarowego adidas oraz (ii) że Shoe Branding Europe nie wykazała istnienia uzasadnionego powodu do używania zgłoszonych przez siebie oznaczeń.

Czym są znaki renomowane?

Zarówno decyzje EUIPO, jak i omawiane orzeczenia Sądu Unii Europejskiej wpisują się w dotychczasową praktykę orzeczniczą, kształtującą szeroki zakres ochrony unijnych renomowanych znaków towarowych. Stwierdzenie naruszenia praw do tego rodzaju oznaczeń jest bowiem możliwe po wykazaniu, iż:

  • znak późniejszy (zgłoszony do rejestracji) jest podobny lub identyczny do znaku renomowanego,
  • używanie znaku późniejszego bez uzasadnionego powodu przynosiłoby zgłaszającemu nienależną korzyść lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku renomowanego,
  • nie jest przy tym ważne, dla jakiego rodzaju towarów i/lub usług znak późniejszy został zgłoszony.

Przyznanie znakom renomowanym tak szerokiego zakresu ochrony wynika przede wszystkim z mocnej pozycji marketingowej i siły przyciągania takiego oznaczenia. Znaki renomowane są szczególnie narażone na ich bezprawne wykorzystanie przez osoby trzecie – w szczególności poprzez wytworzenie z nimi skojarzeń, co może prowadzić do uszczuplenia odróżniającego charakteru, a przy istotnej skali naruszeń, do deprecjacji renomowanego oznaczenia. Z aprobatą należy więc przyjąć kolejne wyroki / decyzje organów unijnych, które umacniają dotychczasową praktykę orzeczniczą, przyznającą znakom renomowanym szeroki zakres ochrony.

nieuczciwe praktyki rynkowe ochrona konsumentów

Zmowa przetargowa dostawców pieczywa

27 stycznia 2017

UOKiK w dniu 25.01.2017 r. poinformował o tym, że trzej przedsiębiorcy z województwa podkarpackiego zajmujący się produkcją pieczywa zawarli zmowę przetargową. Wspólnym działaniem wpłynęli na wynik sześciu postępowań z zakresu zamówień publicznych na dostawy pieczywa.

UOKiK wszczął postępowanie w tej sprawie w czerwcu 2016 roku. Ustalono, że niedozwolone porozumienie zostało zawarte pomiędzy trzema przedsiębiorcami, którzy zajmują się m.in. produkcją pieczywa: Stanisławem Dziewit z Chorzelowa, Firmą Produkcyjno Handlowo Usługową Tomex z Malinia oraz Firmą Produkcyjno Usługową Natex ze Złotnik. Przedsiębiorcy Ci brali udział w przetargach na dostawę pieczywa, które organizowały jednostki publiczne.

Prezes UOKiK wyjaśnił, że zmowa przetargowa polegała na składaniu i wycofywaniu ofert przetargowych. Przedsiębiorcy oferowali różne ceny, a w sytuacji, gdy były one kolejno najniższe w przetargu, zwycięzca rezygnował z zawarcia umowy po to, aby umożliwić wybór propozycji złożonej przez działającego z nim w zmowie przedsiębiorcy, który zaproponował wyższą cenę. Wówczas wybierano ofertę, która de facto nie była najkorzystniejsza w pierwszym rozstrzygnięciu przetargu. Prowadziło to do podwyższania cen zamówień, a co się z tym wiąże, powodowało większe wydatki z pieniędzy publicznych.

UOKiK stwierdził, że niedozwolone porozumienia dotyczą sześciu przypadków przetargów organizowanych przez placówki służby zdrowia, oświaty i areszty śledcze. Ustalono, że po ogłoszeniu wyników danego przetargu przedsiębiorca, który przedstawił najkorzystniejszą ofertę, nie uzupełniał braków w swojej ofercie bądź nie udzielał wyjaśnień albo podawał nieuzasadnione lub lakoniczne powody odmowy podpisania umowy, tj. brak sprzętu czy problemy zdrowotne. UOKiK uznał jednak, że podawane uzasadnienia nie są wiarygodne, chociażby ze względu na fakt, że w jednym przetargu dany przedsiębiorca odmawiał zawarcia umowy ze względu na zły stan zdrowia, a w kilka dni później złożył ofertę w innym przetargu, z którego ponownie zrezygnował, aby mógł wygrać inny członek zmowy, który złożył następną, niższą ofertę cenową.

W informacji zawartej na stronie UOKiK wskazano, że o wspólnym działaniu świadczą m.in.: „te same błędy w dokumentach, czy wysyłanie ofert w tym samym czasie w jednej placówce pocztowej. Ustaleniom mogły sprzyjać również gospodarcze, organizacyjne i rodzinne powiązania pomiędzy przedsiębiorcami”.

Prezes UOKiK nałożył na uczestników kary finansowe w łącznej wysokości ponad 35 tys. złotych. Decyzja nie jest prawomocna. Należy jednak podkreślić, że nie jest to pierwsza decyzja Urzędu dotycząca zmowy przetargowej, w której udział brali uczestnicy porozumienia.

Prezes UOKiK w przedstawionym stanie faktycznym podjął słuszną decyzję, bowiem niedozwolone porozumienia zawierane przez przedsiębiorców każdorazowo wpływają na ograniczenie konkurencji na rynku. Nałożenie kary pieniężnej na przedsiębiorstwa działające w zmowie przetargowej dodatkowo uzasadnia fakt, że dla niektórych z nich nie był to pierwszy czyn zakwalifikowany jako ograniczający konkurencje na rynku.

nieuczciwe praktyki rynkowe

UOKiK wszczyna postępowanie przeciwko koncernowi Volkswagen

23 stycznia 2017

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował w dniu 19.01.2017 r. o wszczęciu postępowania przeciwko Volkswagen Group Polska wobec manipulowania wskaźnikami emisji spalin w samochodach tego koncernu.

Postępowanie UOKiK zostało wszczęte w związku ze stosowaniem przez koncern Volkswagen w samochodach Audi, Seat, Skoda i VW (produkowanych po 2008 r.) oprogramowania, które w warunkach testowych pozwalało na zaniżanie wartości emisji tlenków azotu (tzw. afera „Diselgate”). Sprawa dotyczyła wielu użytkowników samochodów – tak konsumentów, jak i przedsiębiorców w Polsce oraz w UE.

Podczas postępowania wyjaśniającego UOKiK dokonał analizy materiałów reklamowych pojazdów z systemem, który umożliwiał manipulowanie emisją spalin oraz świadectw homologacji i świadectw zgodności WE  (tj. oświadczeń producenta o tym, że parametry techniczne pojazdu spełniają wymogi bezpieczeństwa i środowiska). UOKiK sprawdził, czy dokumenty te zawierały informacje o poziomie emisji tlenków azotu lub szczególne właściwości w zakresie stopnia emisji spalin. UOKiK ustalił, że ich poziom w warunkach drogowych odbiegał od wartości przekazywanych przez przedsiębiorcę konsumentom – działanie to zostało zakwalifikowane jako wprowadzanie konsumentów w błąd. Prezes UOKiK w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Urzędu podkreślił również, że „po ujawnieniu problemu, przedsiębiorca podjął wobec sprzedawców działania, które mogły mieć wpływ na dochodzenie przez konsumentów roszczeń wynikających z tytułu rękojmi albo niezgodności z umową”.

Jest oczywiste, że zatajanie określonych informacji wprowadza konsumentów w błąd, którzy kupując produkt wobec braku możliwości wcześniejszego dokładnego sprawdzenia samochodu i dostatecznej wiedzy technicznej działają w zaufaniu do marki i oczekiwanej jakości produktu (często związanej również z perswazyjną reklamą). Ponadto w przypadku Volkswagena konsumenci mieli nie tylko ograniczoną możliwość podjęcia właściwej decyzji o zakupie auta, ale również problemy w dochodzeniu roszczeń gwarantowanych przepisami prawa.

Postępowanie w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów może zostać zakończone wydaniem decyzji stwierdzającej naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Na przedsiębiorcę może wówczas zostać nałożona kara pieniężna w wysokości do 10 proc. obrotu.

nieuczciwe praktyki rynkowe ochrona konsumentów

Za system konsorcyjny można trafić do więzienia

17 stycznia 2017

W Polsce działania o charakterze systemu konsorcyjnego rozpowszechniły się w latach 90-tych i polegały w głównej mierze na organizowaniu grup klientów celem finansowania zakupu produktów (np. samochodów) oraz udzielaniu pożyczek. Z tego okresu pochodzą najsłynniejsze polskie afery finansowe z udziałem podmiotów takich, jak: „Galicyjski Trust Kapitałowo-Inwestycyjny” założony w 1991 r. przez Stanisława Kotarbę czy „Bezpieczna Kasa Oszczędności” założona w 1989 r. przez Lecha Grobelnego.

Co roku do UOKiK wpływają dziesiątki spraw dotyczących systemu konsorcyjnego. W większości przypadków zgłaszający deklarują, że nie byli świadomi zagrożenia lub zostali wprowadzeni w błąd co do istoty zobowiązania, jakie podpisali. Klienci byli zapewniani o możliwości nabycia produktu w atrakcyjnym systemie ratalnym lub przyznania kredytu, a co więcej obiecywano im, że środki płatnicze lub towary otrzymają w najbliższym czasie.

Zwalczanie nieuczciwych praktyk rynkowych na gruncie polskiego prawodawstwa reguluje ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym z dnia 10 grudnia 2015 r. Z uwagi na charakter przedmiotowej regulacji, tj. przeciwdziałanie istotnym naruszeniom sfery ekonomicznej konsumenta, w rozdziale IV unormowane zostały przepisy karnoprawne sanujące działanie wypełniające znamiona czynów określonych jako nieuczciwa praktyka rynkowa.

Charakterystyka systemu konsorcyjnego

Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym przez pojęcie „system konsorcyjny” rozumieć należy prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na zarządzaniu mieniem gromadzonym w ramach grupy z udziałem konsumentów, utworzonej w celu sfinansowania zakupu produktu na rzecz uczestników grupy.

Wprowadzenie ww. zakazu w połączeniu z penalizacją takiego zachowania uzasadniano w projekcie do ustawy tym, że system jest korzystny wyłącznie dla osób, które otrzymają świadczenie najwcześniej, a organizatorzy pobierają od uczestników opłaty administracyjne bez ponoszenia odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości. Jednym z argumentów były również liczne skargi konsumentów w przedmiocie wprowadzania w błąd przez przedstawicieli firm działających w systemie konsorcyjnym oraz problemy z końcowym rozliczeniem finansowym po rezygnacji lub wykluczeniu.

Współczesnym przykładem przedsiębiorstwa (parabanku) o charakterze działalności właściwej dla systemu konsorcyjnego była spółka Amber Gold z siedzibą w Gdańsku. Spółka po części realizowała założenia systemu konsorcyjnego, zgodnie z regułą, że generowanie zysków jest uzależnione od pozyskania nowych podmiotów, a zyski dotychczasowych wypłacane są po odnotowaniu wpłat od nowych.

Penalizacja systemu konsorcyjnego na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym

Zgodnie z art. 16 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym niezgodne z prawem jest zarówno prowadzenie, jak i organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym. Omawiane uregulowanie ma charakter kompleksowy, co oznacza, że zakres czynu obejmuje działania podmiotu związane bezpośrednio bądź pośrednio z doprowadzeniem do utworzenia grupy z udziałem konsumentów celem finansowania zobowiązań w systemie konsorcyjnym.

Różne mogą być zatem formy zachowań kwalifikowanych jako organizowanie lub prowadzenie działania w systemie konsorcyjnym. Za organizowanie uznać można uzyskiwanie lub przysposobienie środków, jak również określenie planu oraz koordynacje działania. Natomiast prowadzenie systemu konsorcyjnego stanowi egzemplifikację sprawstwa kierowniczego, tj. zarządzanie rozwojem i funkcjonowaniem systemu.

Odpowiedzialności karnej podlega każdy, kto dopuści się działalności w systemie konsorcyjnym. Art. 16 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym wprowadza zagrożenie karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat wobec podmiotu, który stosuje nieuczciwą praktykę rynkową polegającą bądź na zarządzaniu mieniem gromadzonym w ramach grupy z udziałem konsumentów w celu finansowania zakupu w systemie konsorcyjnym, bądź na organizowaniu takiej grupy konsumentów. Gdy wartość mienia zgromadzonego w celu finansowania zakupów w systemie konsorcyjnym jest wielka, będzie stanowić to typ kwalifikowany zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.

Zważywszy, że odpowiedzialności karnej za przestępstwo podlegają jedynie osoby fizyczne, ustawodawca wprowadził do art. 16 klauzulę odpowiedzialności reprezentanta wskazującą, że karom określonym w art. 16 ust. 1-3 podlega także ten, „kto dopuszcza się czynów w nich określonych, działając w imieniu lub w interesie przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą określoną w art. 10 ust. 1 lub 2”.

Za wadę obowiązującego unormowania uznaje się zawężenie przez ustawodawcę odpowiedzialności  na gruncie art. 16 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym do prowadzenia lub organizowania działalności z udziałem konsumentów. Zakresem ustawy nie zostały objęte systemy konsorcyjne z udziałem przedsiębiorców czy innych uczestników obrotu niebędących konsumentami.